Reklamy w sieci a UX i sprawa AdBlock



Kilka dni temu w sieci na nowo rozgorzała dyskusja o reklamie na stronach. A konkretniej, o reklamie i blokowaniu jej za pomocą AdBlocka. Temat ten jest ogólnie znany i nie od dziś wzbudza emocje. Tym razem nie powrócił przypadkowo. Otóż pojawił się najnowszy raport PageFair i Adobe na temat popularności narzędzia AdBlock. Raport ten stawa Polskę w (raczej niechlubnej) pozycji europejskiego lidera w korzystaniu z AdBlocka. Aż 34,9% internatów w naszym kraju korzysta z tego narzędzia. Większy odsetek występuje tylko w... Grecji.
Jak to przy tego typu raportach bywa, dyskutujący podzielili się na dwa obozy. Oczywiście każdy z nich, okopany jest na swoim stanowisku. Zza podwójnych zasieków co jakiś czas stara się do konkurencji dorzucić jakimś granatem. Większość z nich i tak wybucha w połowie drogi, na pstrym polu. Wiecie dlaczego? Bo racja jak zwykle leży po środku.
Otóż dla jasności, kategorycznie nie podoba mi się to iż rykoszetem z AdBlocka dostają całe legiony pracowitych i czujących poruszanie się w sieci wydawców. Fatalnym jest to, że spora część z nas nie chce zrozumieć, iż (dobre) reklamy potrafią wzbogacić serwis. Szkoda jest również, że tak niska jest świadomość o tym ,że reklamy to najprostszy dla wydawcy sposób zarobku, a co za tym idzie, dla użytkownika zapłaty. Ale to tylko jedna strona medalu. Tyle, że druga to wcale w mojej opinii nie są nie użytkownicy posiadający AdBlocka. Otóż druga strona to ci twórcy którzy w sieci skomercjalizowaliby ostatni pixel swojej strony. To ci którzy na swoich stronach atakują wszystkich reklamami zasłaniającymi treść, migającymi tak, że można dostać padaczki i wielkimi na pół ekranu. To także Ci którzy na swoich stronach umieszczają kody pozwalające na wyskakiwanie okienek np. Megapanelu czy innych "pracowni" z którego trudno się uwolnić. Wiem, że takich wydawców jest mniejszość. Ale to właśnie oni powodują, że po dowiedzeniu kilku stron użytkownika szlag trafia i w końcu instaluje AdBlocka. To właśnie #januszeReklamy. To ich wina, że w Polsce tak popularne jest to narzędzie. To takie strony należy piętnować gdyż są szkodnikami dla wszystkich: dla użytkowników i dla uczciwych wydawców pracujących rzetelnie na swój sukces. Użytkownik nie jest głupi, na stronę która pod względem UX będzie fatalna, bo ma za dużo zbyt inwazyjnych reklam już pewnie nie wróci. Tyle, że AdBlock zostanie w przeglądarce już na wiele dłużej. Dlatego tak ważna jest świadomość! Świadomość, że w sieci również liczy się jakość. Jakoś o którą wszyscy powinniśmy walczyć. Pamiętajmy też wszyscy, że bezpośrednim wrogiem wydawcy nie jest user z AdBlockiem, tylko #januszReklamy który niszczy naszą wspólną przestrzeń. Użytkowniku - jeśli napotykasz w sieci tak fatalnie prowadzone strony to nie przechodź obojętnie i nie zamykaj oczu (czytaj: instaluj AdBlock), lecz dawaj feedback do ich właścicieli. Wyrażaj opinię, komentuj. Pisz na forum, w social media. Albo pisz do mnie. To wymaga więcej pacy ale wierzę, że w końcu przyniesie skutek. Niektórym trzeba po prostu czasem pokazać, że można bardzo łatwo zrobić coś lepiej.  Tylko taką drogą - edukacji, da się w mojej opinii odwrócić ten, niekorzystny dla wszystkich trend AdBloka, czego wszystkim nam życzę.

0 komentarze: